W Brukseli wyłania się nowa oś wpływów. Berlin i Rzym coraz częściej grają do jednej bramki. "Gdybym był Macronem, martwiłbym się"
2026-02-09 - 12:15
Zbliżający się szczyt UE zapowiada się jako otwarte starcie o przyszłość europejskiej gospodarki i przywództwo w samej Unii. Emmanuel Macron przyjeżdża z ambitną wizją, ale naprzeciwko niego staje coraz ściślej współpracujący duet Merz–Meloni, gotowy ją zablokować. W Brukseli coraz częściej słychać głosy, że francuski prezydent, którego wpływy topnieją, może mieć poważne trudności z przekonaniem Berlina i Rzymu do swoich pomysłów.
Share this post: