U Naczelnego. Dobrze, że wbiliśmy kołek w serce tego wampira
2026-02-16 - 15:15
Jestem przedstawicielem ostatniego pokolenia, które w pełni świadomie pamięta Polskę Ludową. 18. urodziny obchodziłem dokładnie na pięć miesięcy przed wyborami w czerwcu 1989 r. Trochę młodsi ode mnie przeżywali dogorywanie PRL jako dzieciaki, ja w styczniu 1989 r. zastanawiałem się, czy uciekać z Polski na Zachód, czy godzić się na życie w szarości, brudzie i kłamstwie. O tym, że za trzy miesiące będę robić kawę i herbatę w pierwszej niezależnej gazecie w bloku wschodnim, za dwa i pół roku będę pracować jako dziennikarz w Moskwie, a za dziewięć i pół roku legalnie przeprowadzę się do pracy w Waszyngtonie, nawet nie marzyłem i na pewno o tym nie myślałem.
Share this post: