"Słabnącym głosem przekazał, że jest mu bardzo zimno, źle się czuje i za chwilę umrze"
2026-02-04 - 15:06
Strażnicy miejscy odebrali dramatyczny telefon z prośbą o pomoc. Z szopy na opuszczonej działce uratowali mężczyznę w kryzysie bezdomności. "Siedział skulony, miał lodowate dłonie, był niebieski na twarzy" - opisała strażniczka, biorąca udział w interwencji. Mężczyzna trafił do szpitala.
Share this post: