Psy zabrane z Sobolewa są "psychicznie złamane". Wiele z nich boi się spojrzeć na człowieka
2026-02-02 - 13:06
Tak zajechanych psychiczne zwierząt nie odbieraliśmy nawet od najgorszych katów - twierdzi Konrad Kuźmiński, prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, który zajął się większością psów ze schroniska "Happy Dog" w Sobolewie. Inne trafiły pod opiekę podobnych organizacji i fundacji. Ich przedstawiciele są zgodni: stan wielu psów wskazuje na to, że były ofiarami przemocy. Część z nich boi się nawet spojrzeć w stronę człowieka. Nie wiedzą, co to miska, smycz i spacer.
Share this post: