Południe Rosji w ogniu. Drony uderzyły w Krym, Tatarstan i ogromną rafinerię. "Jeden z najdłużej trwających ataków"
2026-02-17 - 10:46
To była noc, która postawiła południe Rosji na nogi. Z 16 na 17 lutego ukraińskie bezzałogowce przeprowadziły zmasowany atak na Kraj Krasnodarski, okupowany Krym oraz Tatarstan. Ogień pojawił się także w jednej z największych rafinerii regionu. W Sewastopolu ranne zostało dziecko, a w Ilskim zapłonął zbiornik z produktami ropopochodnymi. Alarmy zawyły w Soczi, Noworosyjsku i Gelendżyku, lotniska wstrzymały ruch, a mieszkańcy meldowali o spadających odłamkach. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony tylko tej nocy "zniszczono i przechwycono" 151 dronów. Skala uderzenia pokazuje, że bezzałogowce coraz śmielej sięgają daleko poza linię frontu.
Share this post: