"Już wtedy wiedziałem, że musi być źle". Tragedia w Ustce, nie żyje 4-latka
2026-01-27 - 17:20
Ratownik biegnie po oblodzonym chodniku, o mało się nie zabije. Ale liczy się każda sekunda. Kilkadziesiąt metrów dalej, w jednym z mieszkań umiera właśnie kilkuletnia dziewczynka. Napastnikiem jest jej ojciec, funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (SOP). Dzień później przy ul. Bałtyckiej w Ustce spotykam prawdziwego bohatera. Pali papierosa za papierosem i ma oczy człowieka, który chciałby zapomnieć o tym, co zobaczył ubiegłej nocy.
Share this post: